| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
cornelius
Użytkownik


Dołączył: 13 Lis 2005 Posty: 3654 Skąd: Bydgoszcz
|
|
Czyli o muzyce. W temat ogólny nie chce mi się zazwyczaj wchodzić, bo tam ludziska piszą o wszystkim. A mnie chodzi o nieznane/mało znane/dosyć znane kapelki indie, z którymi warto się zapoznać. Tacy ludzie, jak GrocaLKS z pewnością mają coś godnego polecenia. Widziałem tu też kilku innych użytkowników nieźle ogarniętych w temacie. Dla Was, ludziska, jest te temat!
Sam pragnę polecić - być może po raz wtóry już - nowojorską kapelkę The National. Moim zdaniem bardzo fajnie grają. Warto odwiedzić ich stronę na myspace: www.myspace.com/thenational _________________ Homer wie, co dobre. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
stirlitz
Informatyk Forum PiłkaNożna.pl

Dołączył: 15 Lip 2006 Posty: 6269 Skąd: Horsens
|
|
Ekspertem nie jestem, ale to chyba będzie indie rock .
The Fratellis, kapela ze Szkocji. Pewnie niektórym znana, choćby z kawałka "Chelsea Dagger", wykorzystanego w jednej z reklam Heinekena, jak również puszczanej swego czasu na Parkhead po bramkach Celtiku. Drugi ich kawałek, który mi się teraz kojarzy i przyjemny jest dla ucha, to Henrietta, z tej samej płyty ("Costello Music" bodajże), za przesłuchanie której biorę się od dość dawna, a ostatecznie nic z tego nie wychodzi .
Ostatnio ściągnąłem sobie również składankę Eski Rock, podsumowującą zeszły rock. Przejrzałem, coś ciekawego się znalazło, a do wspomnienia w tym temacie nadało by się może The Futurheads - The beggining of the twist. Był jeszcze drugi utwór, ale nie przypomnę sobie teraz. _________________ He was born in Viewpark 1944
The Celts were soon knocking upon his door
He became the one the fans adore
He had ever defender on the floor
and He loved the Celtic with all his heart and soul |
|
| Powrót do góry |
|
 |
GrocaLKS
Użytkownik


Dołączył: 02 Lis 2006 Posty: 948
|
|
O Pavemencie, Built to Spill czy Interpolu wspominałem już na tym forum kilka razy przy różnych okazjach, więc nie będę się powielać - wszystkim od serca polecam, szczególnie kolejno Crooked Rain, Crooked Rain; There's Nothing Wrong With Love i Turn on the Bright Lights. Od końca lat 80. w Stanach i Kanadzie (rzadziej na Wyspach, ale są chlubne wyjątki) powstaje wiele indie rockowych kapel, mających dużo do powiedzenia zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej. Mija się z celem, bym hurtowo wymieniał te, które darzę największą sympatią (raz, że nie chcę wyjść na jakiegoś megalomana, bo wdrażam się w ten nurt i jeszcze wiele płyt przede mną do poznania, a dwa, że suchą faktografię każdy może sobie sprawdzić w sieci), więc postaram się co jakiś czas krótko pisać o ciekawym dla mnie zespole indie rocka, ale także niedocenianego indie popu, czy indie folku.
Neutral Milk Hotel
Członkowie The Elephant 6 Recording Company (w ramach której warto poznać także indie popowych wymiataczy Of Montreal, szczególnie ich Satanic Panic at the Attic, powszechnie uważane za opus magnum), wydali 2 płyty: pierwsza - On Avery Island była dobrym materiałem, w którym zauważyć można pierwsze błyski genialnej melancholii głosu Jeffa Manguma. Druga, wydana w 1998 r., to już małe arcydzieło, wyprodukowane przez Roberta Schneidera, członka The Apples in Stereo. Inspiracją dla NMH do powstania In the Aeroplane Over the Sea był pamiętnik żydowskiej dziewczyny Anny Frank z czasów II wojny światowej. Płyta szalenie nastrojowa, centralną postacią jest Mangum i jego modulowany, przygnębiający głos. Piękne teksty, album "z przesłaniem", idealny na zimowy/jesienny wieczór, gdy można zwolnić i przenieść się np. do Niderlandów, wraz z genialnym utworem "Holland, 1945".
Zachęcam również Pawła (Paweuu w mianowniku) do własnych rekomendacji, bo o tym, że jest osłuchany w indie zdążyłem się przekonać. _________________ http://darmowedobro.na16.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
Dobrze, że taki temat powstał. Chętnie także coś polecę z mojej strony. A chodzi mi o zespół o ciekawej nazwie ...And You Will Know Us By The Trail Of Dead. W szczególności płytę Source Tags & Codes. W zasadzie, żadnej innej tego zespołu jeszcze nie zdążyłem przesłuchać, ale podobno wiele się nie traci, gdyż ST&C to ich szczytowe dzieło. Płyta z 2002 wciąga na maksa, polecam w szczególności dla fanów szybkich i hałaśliwych rytmów perkusyjnych. Chłopaki są z Teksasu i na prawdę dają radę.
Za sprawą użytkownika GrocLKS zapoznałem się z dyskografią Pavament. Najbardziej przypadła mi do gustu płyta Crooked Rain, Crooked Rain. Także polecam. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cornelius
Użytkownik


Dołączył: 13 Lis 2005 Posty: 3654 Skąd: Bydgoszcz
|
|
| stirlitz napisał(a): | | The Fratellis, kapela ze Szkocji. Pewnie niektórym znana, choćby z kawałka "Chelsea Dagger", wykorzystanego w jednej z reklam Heinekena, jak również puszczanej swego czasu na Parkhead po bramkach Celtiku. |
O kapelce słyszałem, czytałem, natomiast kapelki nie słyszałem, a nawet jeśli słyszałem, to sobie nie przypominam, tudzież nie kojarzę. Ale ocenię na myspace, czy mają coś ciekawego do zaproponowania. Podobnie jak w przypadku zespołu polecanego przez Grocala.
| Paweuu napisał(a): | | Dobrze, że taki temat powstał. Chętnie także coś polecę z mojej strony. A chodzi mi o zespół o ciekawej nazwie ...And You Will Know Us By The Trail Of Dead. W szczególności płytę Source Tags & Codes. |
Tu z kolei temat nie jest mi obcy od długiego już czasu. Source Tags & Codes to płyta całkiem przyjemna, natomiast kawałek Relative Ways to mistrzostwo. Dawno jednak nie słyszałem, gdyż mam to w domu, w Polsce. Ponieważ jednak już w przyszłym tygodniu w Polsce osiądę, chętnie sobie przypomnę.
Sam zarzynam od dwóch dni płytę z mojego avatara, Bloc Party - A Weekend in the City. Warstwa tekstowa Anglików nie do końca do mnie przemawia, ale ich muza już jak najbardziej, zwłaszcza numery Kreuzberg i SRXT. _________________ Homer wie, co dobre. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
benek1987
Użytkownik


Dołączył: 04 Lis 2004 Posty: 9409 Skąd: Harlem.
|
|
Czym jest indie? To konkretny gatunek muzyczny czy może określenie niezależnych zespołów, bo i z taką definicją się kiedyś spotkałem? A jeśli jest to określenie niezależnych zespołów, to czy niezależnych pod względem granej muzyki czy też niezależnych bo niezrzeszonych w żadnych wytwórniach? _________________ I kill niggaz who think they bite vicious,
but you a female, dog, that's why y'all like bitchin instead.
www.rap-al-ism.blogspot.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| benek1987 napisał(a): | | Czym jest indie? To konkretny gatunek muzyczny czy może określenie niezależnych zespołów, bo i z taką definicją się kiedyś spotkałem? A jeśli jest to określenie niezależnych zespołów, to czy niezależnych pod względem granej muzyki czy też niezależnych bo niezrzeszonych w żadnych wytwórniach? |
Z indie to różnie bywa. Ogólnie nurt lat 80 z takimi zespołami jak Dinosaur Jr czy Sonic Youth. W latach 90 pojawiły się Pavament, Modest Mouse. W nowym milenium już zaczęło się coś takiego jak "new rock revolution" z takimi zespołami jak The Strokes, The Libertines bądź Interpol. I trwa to chyba do dziś, ale pojęcie indie mocno się zdefraudowało. Ludzie nawet już Katy Perry uważają za indie a The Killers za największą legendę nurtu. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kajdan
Moderator


Dołączył: 31 Mar 2005 Posty: 3722 Skąd: Katowice
|
|
O ile wiem, nazwa pochodzi od słowa "independent".
Generalnie sam nie wiem, co tak naprawdę klasyfikować do tej muzyki. Słyszałem kiedyś, że w początkach kariery Coldplay i ten zespół zaliczany był do "indie". Więc wychodziło by na to, że chodzi o płytę "Parachutes". Jak dla mnie album genialny, chyba najlepszy tego zespołu.
A wspomnianych The Fratellis swego czasu miałem bardzo dużo na dysku i z przyjemnością mi się tego słuchało. Kawałki mają specyficzne i bardzo przyjemne, np. "Flathead" albo "Henrietta", a przede wszystkim "Cigarello"! Każdy powinien znać kawałek "Chelsea Dagger", który został użyty w reklamie Heinekena.
Musiało mi to wszystko przepaść przy okazji jakiegoś formatowania dysku, a potem już na nowo tego nie pobierałem. Ale może wrócę. W każdym bądź razie polecam ten zespół. Swoją drogą, była nawet skarga o to, że w polsko-ukraińskiej prezentacji przed wyborami gospdarza EURO2012 splagiatowaliśmy jeden z ich kawałków... _________________ Antykomunista jaskiniowy
Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wysek_miszcz_bb
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2004 Posty: 672 Skąd: Bielsko-Biała
|
|
Nie chcialbym popelnic zadnego faux pas w tak znamienitym miejscu jak forum PN wiec jesli ktorys z wymienionych przeze mnie zespolow nie jest zespolem grajacych muzyke indie rock to nie karzcie mnie, to nie jest moj konik, w sensie ta muzyka. Ale od dluzszego czasu calkiem sporo tego slucham wiec co-nie-co wymienie.
Na pierwszy ogien pojdzie wspomniany wczesniej szkocki The Fratellis. Poza wymienionymi piosenkami (chociaz "Chelsea Dagger" niezbyt mi przypada do gustu) polecalbym, najlepsze wedlug mnie, "Got Ma Nuts From A Hippie" czy tez "For The Girl".
Jedziemy do Sheffield gdzie zapoznamy sie z tworczoscia Alexa Turnera i chlopakow z kapeli Arctic Monkeys. Swoja droga jest to moj ulubiony rockowy band, ktory swoimi obiema plytami podbil me serce chociaz i tak najbardziej zakochany jestem w "Temptation Greets You Like Your Naughty Friend" z goscinna zwrotka rapera Dizzee Rascala, ktore to znajdziecie bodaj na side B singla "Brainstorm". Jako, ze ich tworczosc znam najlepiej to z czystym sercem moge polecic cale dwa albumy. Srogi material.
Zostajac w Anglii przenosimy sie z Sheffield do Londynu, gdzie przedzierajac sie przez dym, nie tylko tytoniowy, opary alkoholu docieramy do Pete'a Dohertego, lidera zespolu The Libertines. Doherty jest znany glownie z tego, ze swego czasu przepychal Kate Moss i wciagnal ja (doslownie ona wciagnela) w swiat narkotykow (slynne "Nie wytyczam sciezek za pomoca kredyt karty", skojarz follow-up). Z ich repertuaru zalecalbym "Arbeit Macht Frei", "What A Waster" i "Don't Look Back Into The Sun".
Kolejnym zespolem godnym polecenia jest The Kooks, formacja z miasta Brighton. Z ich repertuaru polecalbym piosenki takie jak: "Naive", "Ooh La", "She Moves In Her Own Way" lub "Shine On".
Na razie opisuje tyle bo chce spac a jutro egzamin, placze moje serce bo bracia sniegi czekaja na mnie na stokach w Szczyrku, Wisle i Ustroniu. _________________ "There's a whole lot of rappers in the world today
Some good, there is some that got nothing to say
Some fake, some false, some imitation
But I'm the uncut raw for your generation"
Large Professor - Bout That Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cornelius
Użytkownik


Dołączył: 13 Lis 2005 Posty: 3654 Skąd: Bydgoszcz
|
|
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | Jedziemy do Sheffield gdzie zapoznamy sie z tworczoscia Alexa Turnera i chlopakow z kapeli Arctic Monkeys. |
Znam pierwszą płytę, jest niezła. Mnie jednak ostatnio bardziej kręci ten boczny projekt Turnera, The Last Shadow Puppets. Słyszałem jeden utwór w MTV2 i mnie zaciekawiło.
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | Zostajac w Anglii przenosimy sie z Sheffield do Londynu, gdzie przedzierajac sie przez dym, nie tylko tytoniowy, opary alkoholu docieramy do Pete'a Dohertego, lidera zespolu The Libertines. |
To to porażka, moim zdaniem. The Libertines zupełnie słuchać się nie da, zaś Doherty to kolejny zaćpany pojeb. Nikomu źle nie życzę, ale jak w końcu przećpa, płakać nie będę. Jestem wręcz na typa uczulony. Zdecydowanie z tych klimatów wolę pierwszą płytę Razorlight.
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | Kolejnym zespolem godnym polecenia jest The Kooks, formacja z miasta Brighton. Z ich repertuaru polecalbym piosenki takie jak: "Naive", "Ooh La", "She Moves In Her Own Way" lub "Shine On". |
Z The Kooks wielu ma zlewkę, że to niby taki boysband. Ja tam ich nawet lubię czasem posłuchać. Grają lajtowo, więc dla relaksu, czemu nie? Naive to świetny kawałek jest. _________________ Homer wie, co dobre. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
GrocaLKS
Użytkownik


Dołączył: 02 Lis 2006 Posty: 948
|
|
| Paweuu napisał(a): | | Dobrze, że taki temat powstał. Chętnie także coś polecę z mojej strony. A chodzi mi o zespół o ciekawej nazwie ...And You Will Know Us By The Trail Of Dead. W szczególności płytę Source Tags & Codes. W zasadzie, żadnej innej tego zespołu jeszcze nie zdążyłem przesłuchać, ale podobno wiele się nie traci, gdyż ST&C to ich szczytowe dzieło. Płyta z 2002 wciąga na maksa, polecam w szczególności dla fanów szybkich i hałaśliwych rytmów perkusyjnych. Chłopaki są z Teksasu i na prawdę dają radę. |
Source Tags & Codes - piękne wspomnienia. Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałem "Another Morning Stoner", a szczególnie finalne frazy - coś niesamowitego, jak i cała płyta. Obowiązkowe.
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | "Arbeit Macht Frei" |
Tzw. "żart" rozumiem, "jesteśmy kontrowersyjni".
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | Jedziemy do Sheffield gdzie zapoznamy sie z tworczoscia Alexa Turnera i chlopakow z kapeli Arctic Monkeys. Swoja droga jest to moj ulubiony rockowy band, ktory swoimi obiema plytami podbil me serce chociaz i tak najbardziej zakochany jestem w "Temptation Greets You Like Your Naughty Friend" z goscinna zwrotka rapera Dizzee Rascala, ktore to znajdziecie bodaj na side B singla "Brainstorm". Jako, ze ich tworczosc znam najlepiej to z czystym sercem moge polecic cale dwa albumy. Srogi material. |
Arctic Monkeys jest niezłym zespołem, ale to, podobnie jak z większością brytyjskich kapel post-2000, odgrzewanie kotleta wcześniejszych dokonań np. Sonic Youth, Pixies, The Stone Roses, w większości bez własnej inwencji, charyzmy i popularność, jaką zyskują jest wg mnie niewspółmierna do talentu czy osobowości.
| kajdan napisał(a): | | O ile wiem, nazwa pochodzi od słowa "independent". |
Tak właśnie. Powstał także luźny polski odpowiednik - niezal rock.
| Paweuu napisał(a): | | Z indie to różnie bywa. Ogólnie nurt lat 80 z takimi zespołami jak Dinosaur Jr czy Sonic Youth. W latach 90 pojawiły się Pavament, Modest Mouse. W nowym milenium już zaczęło się coś takiego jak "new rock revolution" z takimi zespołami jak The Strokes, The Libertines bądź Interpol. I trwa to chyba do dziś, ale pojęcie indie mocno się zdefraudowało. |
Zasadniczo się zgadzam - tylko Pavement, misiu, Pavement. Lata 80. to jeszcze Yo La Tengo, Pixies, w 90. rozwinęły się sceny w całej Ameryce, świetne rzeczy powstawały i powstają w Georgii (Athens!) czy na Brooklynie.
| Paweuu napisał(a): | | Ludzie nawet już Katy Perry uważają za indie a The Killers za największą legendę nurtu. |
I właśnie to jest smutne, że setki tysięcy indie teens za prowodyrów nurtu uznają The Killers czy The Strokes. "Każde pokolenie ma własny czas", tyle że teraz w muzyce dzieje się naprawdę dużo ciekawego i innowacyjnego na polu indie rocka i indie popu zza Oceanu, a także freak-folku, dubstepu czy experimental hip hopu, więc gdy mam potrzebę niebanalnych gitarowych riffów to wystarczy sięgnąć w niedaleką często przeszłość lub głębiej poszukać w teraźniejszości (np. ubiegłoroczna płyta We Vs. the Shark).
| benek1987 napisał(a): | | Czym jest indie? To konkretny gatunek muzyczny czy może określenie niezależnych zespołów, bo i z taką definicją się kiedyś spotkałem? A jeśli jest to określenie niezależnych zespołów, to czy niezależnych pod względem granej muzyki czy też niezależnych bo niezrzeszonych w żadnych wytwórniach? |
"Indie" to wieloznaczne słowo, używane w każdym z wymienionych przez Ciebie aspektów, ale przede wszystkim określa zespół wydający w niskonakładowej, niezależnej wytwórni, którego twórczość nie przebija się do mainstreamu, nawiązuje do "dinozaurów" nurtu, rozwijając daną formułę, grywa na niewielkich festiwalach etc. Jak już powiedział Paweuu, z czasem to słowo się zdewaluowało, ale istnieje gros zespołów dalej podążających tą ścieżką, czym zaskarbiają sobie dodatkowy szacunek fanów. _________________ http://darmowedobro.na16.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wysek_miszcz_bb
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2004 Posty: 672 Skąd: Bielsko-Biała
|
|
A The Caesars tez sie lapia do indie rock?
Duzo ludzi, szczegolnie na forum o takiej tematyce, powinno kojarzyc ten zespol z piosenki "Jerk It Out", znane z gry FIFA 2004. Poczatkowo zespol nazywa sie The Caesars Palace a pochodzi ze Skandynawii, konkretniej ze Szwecji. Nie za bardzo znam ich tworczosc ale polecalbym szczegolnie piosenke "It's Not The Fall That Hurts ktora juz od dluzszego czasu szaleje w moim odtwarzaczu mp3.
Nie wiem czy mozna to podpiac pod indie ale ciekawie gra zespol The Go! Team ze bardzo przyjemnym dla ucha "Grip Like A Vice" oraz Super Furry Animals, jednak z nimi jestem slabo zapoznany.
Nic, za jakis czas zglebie sie w ten temat, sprawdze zespoly ktore tu polecacie i sprobuje sie jakos ustosunkowac. _________________ "There's a whole lot of rappers in the world today
Some good, there is some that got nothing to say
Some fake, some false, some imitation
But I'm the uncut raw for your generation"
Large Professor - Bout That Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| GrocaLKS napisał(a): | tylko Pavement, misiu, Pavement. Lata 80. to jeszcze Yo La Tengo, Pixies, w 90. rozwinęły się sceny w całej Ameryce, świetne rzeczy powstawały i powstają w Georgii (Athens!) czy na Brooklynie.
|
Upss sorry Athens? Czyżby of Montreal? Oni są świetni. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
oranje
Użytkownik

Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 1822
|
|
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | A The Caesars tez sie lapia do indie rock?
Duzo ludzi, szczegolnie na forum o takiej tematyce, powinno kojarzyc ten zespol z piosenki "Jerk It Out", znane z gry FIFA 2004. |
Znam ten zespół pod nazwą Caesars Palace, właśnie z tego hiciora
Ktoś tu o The Strokes wspominał. Mają wydać niedługo nową płytę, dla mnie oni nie grają indie, tylko garage rock
| GrocaLKS napisał(a): | | Pavement |
Skoro GrocaLKS poleca to niedługo zapoznam się z twórczością tego bandu. Najpierw jednak u mnie w kolejce czeka nowa płyta Franza Ferdinanda oraz bliższe zapoznanie się z dyskografią Foo Fighters |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| oranje napisał(a): |
Skoro GrocaLKS poleca to niedługo zapoznam się z twórczością tego bandu. Najpierw jednak u mnie w kolejce czeka nowa płyta Franza Ferdinanda oraz bliższe zapoznanie się z dyskografią Foo Fighters |
Foo Fighters można spokojnie sobie odpuścić. Słabi są. Nowa płyta Franza jest wciągająca, mi się nawet podoba aczkolwiek nie sądziłem, że będą w stanie jeszcze mnie zainteresować. Singiel Lucid Dreams jest spoko. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami
Ostatnio zmieniony przez Paweuu dnia Czw Lut 12, 2009 18:32:24, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
GrocaLKS
Użytkownik


Dołączył: 02 Lis 2006 Posty: 948
|
|
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | Nie wiem czy mozna to podpiac pod indie ale ciekawie gra zespol The Go! Team ze bardzo przyjemnym dla ucha "Grip Like A Vice" oraz Super Furry Animals, jednak z nimi jestem slabo zapoznany. |
Pierwsza płyta The Go! Team - Thunder, Lightning, Strike o wiele lepsza, bo na Proof of Youth mamy już lekkie powielanie schematów i brak, poza singlowym "Grip Like A Vice", naprawdę wyrazistych kompozycji (na debiucie np. "Bottle Rocket" czy "Ladyflash"). Polecam na poprawę nastroju i karnawał - trąbki, smyki, klaskanie czy skandowanie w konwencji wysokiej jakości. Super Furry Animals rownież znam słabo, ale Gruff Rhys to ceniona postać w alternatywnym światku, razem z The Flaming Lips mocno pociągnęli psychodeliczny pop do przodu w drugiej połowie lat 90., będąc przeciwwagą dla britpopu. Lubię jego solowy album Candylion - taki pocieszny, cukierkowy indie pop, dobry na Walentynki, święta.
| Paweuu napisał(a): | | Athens? Czyżby of Montreal? Oni są świetni. |
R.E.M, Modest Mouse, Of Montreal i całe wspominane przeze mnie wyżej The Elephant 6, Danger Mouse czy We Vs. the Shark chociażby.
| oranje napisał(a): | | Ktoś tu o The Strokes wspominał. Mają wydać niedługo nową płytę, dla mnie oni nie grają indie, tylko garage rock |
Jak wspomniałem, dróg interpretacji słowa "indie" jest wiele, stąd garage rock i garage punk też się w jego skrzydła wplata, często samozwańczo przez media. To, do jakiej szufladki się dany zespół wrzuci to sprawa drugorzędna, i tak najważniejsza jest treść, przekaz. _________________ http://darmowedobro.na16.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cornelius
Użytkownik


Dołączył: 13 Lis 2005 Posty: 3654 Skąd: Bydgoszcz
|
|
| GrocaLKS napisał(a): | Arctic Monkeys jest niezłym zespołem, ale to, podobnie jak z większością brytyjskich kapel post-2000, odgrzewanie kotleta wcześniejszych dokonań np. Sonic Youth, Pixies, The Stone Roses, w większości bez własnej inwencji, charyzmy i popularność, jaką zyskują jest wg mnie niewspółmierna do talentu czy osobowości.
|
Arctic Monkeys to taki typowo brytyjski band. Oni nigdzie indziej poza Wyspami wielką gwiazdą nie będą, właśnie z tego powodu - Turner pisze świetne teksty, które traktują o typowo brytyjskich problemach. Nie należy też nie doceniać tego, w jaki sposób oni wypłynęli - to był pierwszy zespół, który popularność zyskał dzięki internetowi, bez promocji wytwórni. Ludzie po prostu kupili ich takich, jakimi są. Nie jestem fanem Arctic Monkeys, ale za coś takiego ich szanuję. Poza tym podoba mi się, że ci młodzi kolesie są zupełnie inni od takich The Libertines chociażby.
| oranje napisał(a): | Ktoś tu o The Strokes wspominał. Mają wydać niedługo nową płytę, dla mnie oni nie grają indie, tylko garage rock
|
Nie dajmy się zwariować meandrom terminologii. _________________ Homer wie, co dobre. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| cornelius napisał(a): |
Arctic Monkeys to taki typowo brytyjski band. Oni nigdzie indziej poza Wyspami wielką gwiazdą nie będą |
Mi się wydaje, że są raczej popularni na całym Świecie. Nawet na takim zadupiu jak Polska Ja bym raczej stwierdził, że oni raczej nigdy nie będą wielcy tak jak Radiohead chociażby. Generalnie AM nie jest złe. Da się tego posłuchać na lajcie. Pierwsza płytka jest nawet dobra, w drugiej trochę przynudzają, ale generalnie lubię od czasu do czasu sobie zapodać Arktyczne Małpki.
I nie wiem co macie do The Libertines? To, że Doherty ćpa? Shit. Założę się, że i Paul McCartney se nie raz zapodał działkę. To, że jest medialny? John Lennon też był kontrowersyjny. Nagie zdjęcia z tą japonką itd. Ja bardziej koncentruje się na muzyce a ta mi się podoba. Zapodajcie sobie What Katie Did. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
oranje
Użytkownik

Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 1822
|
|
| Paweuu napisał(a): | | Generalnie AM nie jest złe. Da się tego posłuchać na lajcie. Pierwsza płytka jest nawet dobra, w drugiej trochę przynudzają, ale generalnie lubię od czasu do czasu sobie zapodać Arktyczne Małpki. |
Ja także nic nie mam do muzyki AM. Wolę pierwszą płytę, zdecydowanie lepsza od drugiej. Zobaczymy jaka będzie trzecia, nad którą trwają pracę. Ogólnie to w tym roku dużo wykonawców, których lubię wydaje płyty- U2, Arctic Monkeys, The Strokes, może Aerosmith
Zabrałem się za Franza Ferdinanda. Na razie przesłuchałem 4 razy pierwszą płytkę tak dla przypomnienia. Teraz coś zjem, obejrzę film, wieczorem przesłucham drugą płytę oraz tą najnowszą. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cornelius
Użytkownik


Dołączył: 13 Lis 2005 Posty: 3654 Skąd: Bydgoszcz
|
|
| Paweuu napisał(a): | | Mi się wydaje, że są raczej popularni na całym Świecie. Nawet na takim zadupiu jak Polska |
Jest różnica między byciem znanym, a byciem wielką gwiazdą.
| Paweuu napisał(a): | | I nie wiem co macie do The Libertines? To, że Doherty ćpa? Shit. |
Nie lubię ich muzyki. Zwyczajnie. To, że nie lubię Doherty'ego to inna sprawa. _________________ Homer wie, co dobre. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| cornelius napisał(a): |
Jest różnica między byciem znanym, a byciem wielką gwiazdą.
|
Czyli co? Nie są gwiazdami? Mało ich w mediach? Nie puszczają ich w radiu? Nastolatki nie wieszają ich plakatów? _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cornelius
Użytkownik


Dołączył: 13 Lis 2005 Posty: 3654 Skąd: Bydgoszcz
|
|
| Paweuu napisał(a): | | cornelius napisał(a): |
Jest różnica między byciem znanym, a byciem wielką gwiazdą.
|
Czyli co? Nie są gwiazdami? Mało ich w mediach? Nie puszczają ich w radiu? Nastolatki nie wieszają ich plakatów? |
Ojej, nie frustruj się. Mam jedynie na myśli, że poziomu rozpoznawalności U2 czy Red Hotów nie osiągną. Nastolatki ogarnięte w temacie może i mają ich plakaty, ale wyjdź na ulicę i zapytaj 100 przypadkowych młodych ludzi, czy kojarzą nazwę Arctic Monkeys. _________________ Homer wie, co dobre. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Scorpio
Użytkownik


Dołączył: 08 Cze 2005 Posty: 7461 Skąd: Madrid
|
|
O, mimo, że w znacznej większości słucham rapu, to w w/w postach znalazło się kilka ekip, z którymi miałem do czynienia.
Na pierwszym miejscu, to chyba Arctic Monkeys. Nie pamiętam kiedy, ale dość dawno temu (ale nie było to jeszcze w czasach, gdy zespół ten zyskał tak dużą popularność) jakoś przez przypadek odkryłem ich wraz z kumplem, i od razu się zajarałem. Są naprawdę niesamowici, uwielbiam ich słuchać.
Przy okazji Arctic Monkeys warto wspomnieć o The Last Shadow Puppets, czyli zespole założonym przez Alexa Turnera wraz Milesem Kane'em. Wydali do tej pory jedną płytę pt. "The Age of the Understatement". Ciekawa rzecz, polecam.
No i teraz pytanie do was - czy Coldplay i Radiohead można podpiąć pod gatunek indie? Jeśli tak, to też bardzo cenię te dwa zespoły, zwłaszcza pierwszy, którym zaraziła mnie moja przyjaciółka. Nie przebrnąłem jeszcze przez całą dyskografię Radiohead, do tej pory zapoznalem się z dwoma płytami - "OK Computer" oraz "In Rainbows". Bardzo dobre wydawnictwa. Aaa, do tego nalezy dorzucić Muse. Uwielbiam ten zespół (ale znowu nie wiem, czy to się klasyfikuje do indie). 'Knights Of Cydonia', to jeden z moich ulubionych kawałków teledysk zresztą też jest zajebisty).
Ostatnio słuchałem też najnowszej płyty Kings Of Leon. Trochę za spokojne, ale złe nie jest. (Może po prostu nie miałem nastroju na taką płytę, trzeba będzie wrócić).
No, ale jeśli to nie są bandy z tego gatunku, to prosze mnie poprawić.Jeszcze oprócz tego, to do czynienia miałem z The Kooks, i Franz Ferdinand, ale to już raczej "obiło mi się o uszy". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
oranje
Użytkownik

Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 1822
|
|
| Scorpio napisał(a): | | Nie przebrnąłem jeszcze przez całą dyskografię Radiohead, do tej pory zapoznalem się z dwoma płytami - "OK Computer" oraz "In Rainbows" |
Przebrnij Scorpio przez całą dyskografię, nie będziesz żałował
| Scorpio napisał(a): | | większości słucham rapu, to w w/w postach znalazło się kilka ekip, z którymi miałem do czynienia. |
Widzisz, dobrze że czasami posłuchasz czegoś oprócz rapu.
| Scorpio napisał(a): | | No, ale jeśli to nie są bandy z tego gatunku, to prosze mnie poprawić. |
Czy ja wiem, dla mnie Coldplay i Radiohead nie są indie. Stosuję tutaj zasadę mojego kumpla- jak nie wiesz, jak dokładnie nazwać dany gatunek, nazwij alternative rock i jest git |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Scorpio
Użytkownik


Dołączył: 08 Cze 2005 Posty: 7461 Skąd: Madrid
|
|
| oranje napisał(a): | | Widzisz, dobrze że czasami posłuchasz czegoś oprócz rapu. |
Słucham bardzo dużo innej muzyki niż rap jak np. soulu, jazzu, funku czy dobrego r'n'b, ale w głównej mierze ta "inna' muzyka, to u mnie rock i gatunki pokrewne. Mnie się po prostu nie chce dzielić jak wam, na indie, rock alternatywny itd. no może po za tak zwanym "rapcore".
Ostatnio np. zajarałem sie Chrisem Cornellem i Audioslave. RATM znam bardzo dobrze i lubię, a tego projektu nie znałem. I to był mój błąd.
| Cytat: | | Czy ja wiem, dla mnie Coldplay i Radiohead nie są indie. |
No tam, skojarzyło mi się, tylko nie wiedziałem skąd, teraz już wiem - na LastFM, oba te zespoły są tagowane jako indie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
oranje
Użytkownik

Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 1822
|
|
| Scorpio napisał(a): | | Audioslave |
Dobrze, że się zarajałeś. Świetny zespół, szkoda, że został rozwiązany |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| Scorpio napisał(a): | | Audioslave. |
Nie ten temat.
| Scorpio napisał(a): | | No tam, skojarzyło mi się, tylko nie wiedziałem skąd, teraz już wiem - na LastFM, oba te zespoły są tagowane jako indie. |
ałł, nie kieruj się tagami na laście. One są okropne. Ani Coldplay, ani Radiohead ani tym bardziej Muse nie zaliczyłbym do indie. Radiohead to taki zespół, który nie ma słbej płyty. Także warto byś się zapoznał. Tak myślę. Coldplay? Szczerze mówiąc to trochę mnie wkurwia Martin. Ogólnie lubię posłuchać tylko Parachutes. Co do Muse. Niegdyś byłem ich wyznawcą Przeszło mi, ale nadal ich lubię. Mimo, że są sztuczni na scenie, Bellamy nawiązuje do Buckleya a muza promieniuje patosem aż nazbyt. Jednak myślę, że nie jest to totalnie tandetny zespół. Dwie pierwsze płyty są bardzo dobre, dalej trochę gorzej.
| cornelius napisał(a): | | Ojej, nie frustruj się. Mam jedynie na myśli, że poziomu rozpoznawalności U2 czy Red Hotów nie osiągną. Nastolatki ogarnięte w temacie może i mają ich plakaty, ale wyjdź na ulicę i zapytaj 100 przypadkowych młodych ludzi, czy kojarzą nazwę Arctic Monkeys. | Powiem Ci, że by na pewno kojarzyli. Mało to emo\indie nastolatków się błąka po ulicach? Nie frustruje się. Chodzi mi o to, że AM bez wątpienia sukces komercyjny już osiągnęli. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reduktor
Użytkownik Legenda

Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 3471 Skąd: Gorzyce
|
|
| Paweuu napisał(a): |
Foo Fighters można spokojnie sobie odpuścić. Słabi są. |
Polemizowałbym
A tak odnośnie tematu to na temat tego gatunku muzyki wiedzę i ogólne rozeznanie mam raczej słabe ale zdarza mi się coś posłuchać. I tak właśnie ostatnio miałem okazję przesłuchać najnowszy album zespołu Infadels, a mianowicie Universe In Reverse. Muszę przyznać, że według mnie na prawdę ciekawy album, muzyka taka lekka, niczym nieskrępowana, taka mała energetyczna bombka Gdybym miał wyróżnić jakieś utwory to zdecydowanie moim zdaniem przed peleton wybijają się Circus Of The Mad i Chemical Girlfriend. Aha czy to na pewno indie to ja może oceniać nie będę, nie mniej jednak takiego zdania jest lastfm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paweuu
Użytkownik


Dołączył: 01 Sie 2007 Posty: 750 Skąd: Mikołów
|
|
| Reduktor napisał(a): | | Paweuu napisał(a): |
Foo Fighters można spokojnie sobie odpuścić. Słabi są. |
Polemizowałbym  |
Tylko nie w tym temacie, pliss. Ten temat ma być indie świętością!
| Reduktor napisał(a): | nie mniej jednak takiego zdania jest lastfm  |
ohhh przestańcie z tymi tagami lasta! Przykład? http://www.lastfm.pl/music/Katy+Perry/+tags jest tego więcej. _________________ Poznasz głupiego po czynach jego...
Zostańmy Idiotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reduktor
Użytkownik Legenda

Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 3471 Skąd: Gorzyce
|
|
| Paweuu napisał(a): |
| Reduktor napisał(a): | nie mniej jednak takiego zdania jest lastfm  |
ohhh przestańcie z tymi tagami lasta! Przykład? http://www.lastfm.pl/music/Katy+Perry/+tags jest tego więcej. |
Tak jak mówiłem nie posiadam zbyt dużej wiedzy na temat tego gatunku więc sam nie jestem w stanie stwierdzić czy jest to faktycznie indie, ale w końcu mamy na forum ekspertów więc możecie przesłuchać i ocenić |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fokus2
Użytkownik


Dołączył: 16 Lip 2006 Posty: 4155 Skąd: Kalisz
|
|
| Paweuu napisał(a): | | Powiem Ci, że by na pewno kojarzyli. Mało to emo\indie nastolatków się błąka po ulicach? Nie frustruje się. Chodzi mi o to, że AM bez wątpienia sukces komercyjny już osiągnęli. |
O, no właśnie. Dużo nastolatków ubiera się teraz w - nazwijmy to - "stylu indie". Rurki, t - shirt slim, fryzura na The Beattles plus buty a'la skate / trampki. Co o tym sądzicie? _________________ Oi oi oi!
Oi oi oi oi!
Pippo Inzaghi!
Segna per noi! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dominik Ostrzeżenia : 1 Użytkownik

Dołączył: 09 Lut 2005 Posty: 3579 Skąd: Litzmannstadt
|
|
| fokus2 napisał(a): | | Paweuu napisał(a): | | Powiem Ci, że by na pewno kojarzyli. Mało to emo\indie nastolatków się błąka po ulicach? Nie frustruje się. Chodzi mi o to, że AM bez wątpienia sukces komercyjny już osiągnęli. |
O, no właśnie. Dużo nastolatków ubiera się teraz w - nazwijmy to - "stylu indie". Rurki, t - shirt slim, fryzura na The Beattles plus buty a'la skate / trampki. Co o tym sądzicie? | The Beatles, a co do ubioru to nalezy przyznac, ze takie ciuchy dobrze wygladaja. btw:
http://www.youtube.com/watch?v=30w8DyEJ__0
kosmiczny kawalek. _________________ Vytautas Landsbergis: Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fokus2
Użytkownik


Dołączył: 16 Lip 2006 Posty: 4155 Skąd: Kalisz
|
|
| dominik napisał(a): | | The Beatles |
Literówka. _________________ Oi oi oi!
Oi oi oi oi!
Pippo Inzaghi!
Segna per noi! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wysek_miszcz_bb
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2004 Posty: 672 Skąd: Bielsko-Biała
|
|
| fokus2 napisał(a): | | Paweuu napisał(a): | | Powiem Ci, że by na pewno kojarzyli. Mało to emo\indie nastolatków się błąka po ulicach? Nie frustruje się. Chodzi mi o to, że AM bez wątpienia sukces komercyjny już osiągnęli. |
O, no właśnie. Dużo nastolatków ubiera się teraz w - nazwijmy to - "stylu indie". Rurki, t - shirt slim, fryzura na The Beattles plus buty a'la skate / trampki. Co o tym sądzicie? |
Niemal w 100% trafiles w moje upodobania *ciuchowe* wiec ja sadze o tym, ze fajnie. Generalnie nic nie mam do takiego ubioru, wiadomo, nawet jesli ktos nie wie co to *indie rock*, wyrozniac sie tez bardzo nie wyrozniam - w moim miescie rurki + trampki + fryzura na Beatles jest bardzo popularna. Poza tym dziewczynom sie to podoba z tego co wiem wiec problemu nie widze w zadnym wypadku, 100x lepsza stylowka od szerokich gaci i rondli na glowie (no offense) badz glanow i brudnych wlosow (no offense 2.0), trzeba jak czlowiek wygladac co nie. _________________ "There's a whole lot of rappers in the world today
Some good, there is some that got nothing to say
Some fake, some false, some imitation
But I'm the uncut raw for your generation"
Large Professor - Bout That Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reduktor
Użytkownik Legenda

Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 3471 Skąd: Gorzyce
|
|
| wysek_miszcz_bb napisał(a): | | Poza tym dziewczynom sie to podoba z tego co wiem wiec problemu nie widze w zadnym wypadku, 100x lepsza stylowka od szerokich gaci i rondli na glowie (no offense) badz glanow i brudnych wlosow (no offense 2.0), trzeba jak czlowiek wygladac co nie. |
A glany i długie, czyste włosy mogą być? A tak nawiasem mówiąc to nie uważasz, że ubieranie się tak jak dziewczynom się podoba to taka mała hipokryzja? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fokus2
Użytkownik


Dołączył: 16 Lip 2006 Posty: 4155 Skąd: Kalisz
|
|
| Reduktor napisał(a): | | A glany i długie, czyste włosy mogą być? A tak nawiasem mówiąc to nie uważasz, że ubieranie się tak jak dziewczynom się podoba to taka mała hipokryzja? |
A tak nawiasem mówiąc, to nie uważasz, że to jest tylko jeden z plusów, a nie główny czynnik, co można wywnioskować z wypowiedzi użytkownika wysek_miszcz_bb? _________________ Oi oi oi!
Oi oi oi oi!
Pippo Inzaghi!
Segna per noi! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reduktor
Użytkownik Legenda

Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 3471 Skąd: Gorzyce
|
|
| fokus2 napisał(a): | | Reduktor napisał(a): | | A glany i długie, czyste włosy mogą być? A tak nawiasem mówiąc to nie uważasz, że ubieranie się tak jak dziewczynom się podoba to taka mała hipokryzja? |
A tak nawiasem mówiąc, to nie uważasz, że to jest tylko jeden z plusów, a nie główny czynnik, co można wywnioskować z wypowiedzi użytkownika wysek_miszcz_bb? |
Możliwe, ale zostało to tak napisane, że można odnieść wrażenie, że jeżeli taki ubiór dziewczynom by się nie podobał to użytkownik wysek_miszcz_bb zmieniłby swoje upodobania ciuchowe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wysek_miszcz_bb
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2004 Posty: 672 Skąd: Bielsko-Biała
|
|
| Reduktor napisał(a): | | fokus2 napisał(a): | | Reduktor napisał(a): | | A glany i długie, czyste włosy mogą być? A tak nawiasem mówiąc to nie uważasz, że ubieranie się tak jak dziewczynom się podoba to taka mała hipokryzja? |
A tak nawiasem mówiąc, to nie uważasz, że to jest tylko jeden z plusów, a nie główny czynnik, co można wywnioskować z wypowiedzi użytkownika wysek_miszcz_bb? |
Możliwe, ale zostało to tak napisane, że można odnieść wrażenie, że jeżeli taki ubiór dziewczynom by się nie podobał to użytkownik wysek_miszcz_bb zmieniłby swoje upodobania ciuchowe. |
Wrazenie mozna odniesc, ok, ale fokus2 dobrze wyjasnil to co mialem na mysli. A czemu mialaby to byc hipokryzja?
Jesli chodzi o glany to jest to moje zdanie, ktorego pewnie nie zmienie, dla mnie te buty sa niewyjsciowe w 100% i WYGLADAJA na niewygodne ale co kto lubi, jeden woli mega wygodne Air Maxy, drugi glany. W zimie jeszcze ok, ale zdarzaja sie przypadki smigania w glanach w lato, nawet do krotkich spodni - to juz przesada.
Wlosy dlugie same w sobie sa fajne ale czyste. Sam mam dluzsze wlosy i mam pierdolca na punkcie mycia ich codziennie lub dwa razy dziennie, nie toleruje wlosow tlustych, brudnych - na koncercie bodaj Comy lub Kultu dostalem w twarz z takiego peku wlosow, spoconych rzecz jasna, i bylo to jedno z gorszych doswiadczen w moim zyciu. Jesli juz ktos decyduje sie na wlosy dluzsze powinien liczyc sie z tym, ze to oznacza ich czeste mycia, wieksze dbanie o nie - sam przyznasz, ze sporo ludzi dlugowlosych nie dba dostatecznie o to co im rosnie na glowie.
Wracajac do tematu indie, to sciagnalem po waszych rekomendacjach plyte The Last Shadow Puppets. Po pierwszym odsluchaniu stweirdzam, iz z Arktycznymi Malpami laczy ja jedynie glos Turnera, dla mnie zupelnie inny klimat. Nie sa to zywiolowe, skoczne melodie, z duza iloscia perkusji i zadziornymi gitarami. bardzo spokojne kompozycje z przyjemnym wokalem. Ale zeby umocnic swe zdanie nt tej plyty msuze ja jeszcze z 3 razy przesluchac.
Ponadto polecam - http://www.lastfm.pl/music/Pretty%2B%2526%2BNice/_/Tora+Tora+Tora. _________________ "There's a whole lot of rappers in the world today
Some good, there is some that got nothing to say
Some fake, some false, some imitation
But I'm the uncut raw for your generation"
Large Professor - Bout That Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reduktor
Użytkownik Legenda

Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 3471 Skąd: Gorzyce
|
|
| wysek_miszcz_bb napisał(a): |
Wrazenie mozna odniesc, ok, ale fokus2 dobrze wyjasnil to co mialem na mysli. A czemu mialaby to byc hipokryzja?
Jesli chodzi o glany to jest to moje zdanie, ktorego pewnie nie zmienie, dla mnie te buty sa niewyjsciowe w 100% i WYGLADAJA na niewygodne ale co kto lubi, jeden woli mega wygodne Air Maxy, drugi glany. W zimie jeszcze ok, ale zdarzaja sie przypadki smigania w glanach w lato, nawet do krotkich spodni - to juz przesada.
Wlosy dlugie same w sobie sa fajne ale czyste. Sam mam dluzsze wlosy i mam pierdolca na punkcie mycia ich codziennie lub dwa razy dziennie, nie toleruje wlosow tlustych, brudnych - na koncercie bodaj Comy lub Kultu dostalem w twarz z takiego peku wlosow, spoconych rzecz jasna, i bylo to jedno z gorszych doswiadczen w moim zyciu. Jesli juz ktos decyduje sie na wlosy dluzsze powinien liczyc sie z tym, ze to oznacza ich czeste mycia, wieksze dbanie o nie - sam przyznasz, ze sporo ludzi dlugowlosych nie dba dostatecznie o to co im rosnie na glowie.
|
Może masz rację hipokryzja to może w tym przypadku zbyt mocne słowo. Jednak osobiście drażni mnie gdy dla kogoś priorytetem jest to jak go widzą inni, wydaje mi się to takie nieszczere i pod publikę. Ale bynajmniej nie twierdzę, że musi być tak w Twoim przypadku. Po prostu takie miewam odczucia.
Odnośnie glanów to dla mnie jest to obuwie bardzo komfortowe. W okresie jesień-zima nie wyobrażam sobie, abym miał paradować w innym obuwiu. Jeżeli chodzi o te cieplejsze pory roku to zdarzało mi się zakładać glany, ale to głównie na górskie wycieczki bądź koncerty na których istniało spore ryzyko, że zostałbym zdeptany I o dziwo muszę przyznać, że wbrew pozorom noga wcale w nich się nie poci. No ale na pewno nie jest to komfortowe obuwie na taką porę roku. A zarzuty, że są to buty w 100% niewyjściowe zwyczajnie nie rozumiem. Może gdybyś zdefiniował co rozumiesz pod pojęciem 'niewyjściowe' byłoby mi łatwiej.
Jak się pewnie domyśliłeś (ewentualnie widziałeś na zdjęciach w wiadomym temacie) również od kilku lat mam dłuższe włosy. Również mam małego fioła na punkcie ich higieny. Swego czasu myłem je codziennie ale słyszałem, że źle to wpływa na włosy i obecnie włosy myje co 2-3 dni. Wśród moich znajomych wiele osób również ma długie włosy, z resztą w zasadzie to nawet wychowałem się otoczony punkami czy metalami u których długie włosy to norma i muszę przyznać, że to o czym piszesz nijak się ma do tego co mi dane było zaobserwować. Znaczna większość tych ludzi o swoje włosy dbała, a ludzie z notorycznie przetłuszczonymi włosami to były sporadyczne przypadki. Szczerze powiedziawszy to częściej z czymś takim spotykam się u ludzi, którzy mają krótkie włosy, tyle, że wtedy nie rzuca się to tak w oczy jak przy włosach długich. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wysek_miszcz_bb
Użytkownik


Dołączył: 31 Sie 2004 Posty: 672 Skąd: Bielsko-Biała
|
|
| Cytat: | | Jeżeli chodzi o te cieplejsze pory roku to zdarzało mi się zakładać glany, ale to głównie na górskie wycieczki bądź koncerty na których istniało spore ryzyko, że zostałbym zdeptany |
Idac w gory logiczne jest zaladanie butow solidnych, o dobrej podeszwie. Nikt o zdrowych zmyslach nie ubiera Chuckow w gory, wiec w takich sytuacjach glany jak najbardziej.
| Cytat: | | Może gdybyś zdefiniował co rozumiesz pod pojęciem 'niewyjściowe' byłoby mi łatwiej. |
Niewyjsciowe = brzydkie. Od butow procz wygody i mozliwosci dostosowania sie do temperatury oczekuje tez jakiegos wygladu - w glanach nie widze nic ladnego ale to kwestia indywidualna.
| Cytat: | | Znaczna większość tych ludzi o swoje włosy dbała, a ludzie z notorycznie przetłuszczonymi włosami to były sporadyczne przypadki. Szczerze powiedziawszy to częściej z czymś takim spotykam się u ludzi, którzy mają krótkie włosy, tyle, że wtedy nie rzuca się to tak w oczy jak przy włosach długich. |
Tez wychowalem sie wsrod duzej ilosci metali, punkow i ci ludzie w wiekszosci faktycznie o wlosy dbali przynajmniej na takim poziomie, ze nic nie odrzucalo. Jednak u takich bardziej *ortodoksyjnych* metali, punkow nieumyte wlosy sa czyms zwyklym (ALE PODKRESLAM, NIE U WSZYSTKICH), widze to w autobusie, na uczelni, widzialem w liceum, na wakacjach gdzie przy temp. 30* C glowa dosc szybko sie poci, zwlaszcza z dlugimi wlosami. Chociaz wplyw na taka ocene dlugowlosych ma pewnie fakt, ze u kogos z dlugimi wlosami po 3 dniowym nie myciu to po prostu widac golym okiem, u tych krotkich pewnie w gre wchodzi tylko swedzenie. Uwazam, ze z checia noszenia dlugich kudlow powinna byc chec do jakiegos mycia czestszego, stosowania odzywek etc. a nie olania sprawy, dla mnie brudne wlosy sa rownoznacze z upierdolonymi butami czy tam z odorem z japy, NIE DO ZAAKCEPTOWANIA. _________________ "There's a whole lot of rappers in the world today
Some good, there is some that got nothing to say
Some fake, some false, some imitation
But I'm the uncut raw for your generation"
Large Professor - Bout That Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|